Domowa spiżarnia nie musi oznaczać półek zastawionych dziesiątkami słoików ani wielu godzin spędzonych każdego lata na przygotowywaniu przetworów. Dla mnie jej najważniejsza rola jest znacznie bardziej praktyczna.
Ma ułatwiać codzienne przygotowywanie posiłków.
Kiedy sezonowe warzywa i owoce są łatwo dostępne, możemy wykorzystać je od razu, część zamrozić, ukisić, wysuszyć albo zamknąć w słoikach. A później, jesienią i zimą, zamiast za każdym razem zaczynać gotowanie od początku, po prostu sięgamy po przygotowane wcześniej zapasy.
Domowa spiżarnia to przede wszystkim sposób organizacji kuchni, a nie konkurs na największą liczbę własnoręcznie przygotowanych słoików. 😊
Jeżeli lubisz robić przetwory - świetnie. Jeżeli nie masz na to czasu albo po prostu nie chcesz - również możesz korzystać z tej samej zasady. Kiszone ogórki i kapustę, dobre przeciery i passaty pomidorowe, mrożone warzywa czy inne proste przetwory można również kupić. Warto tylko zaglądać do składu i wybierać produkty możliwie proste, bez niepotrzebnych dodatków.
Najważniejsze nie jest więc to, kto zakręcił słoik. 😉
Najważniejsze, żeby w domu były produkty, dzięki którym przygotowanie wartościowego posiłku będzie prostsze.
Jeśli dopiero zaczynasz budować własną spiżarnię, zacznij od tych artykułów. Pokazują nie tylko co warto przygotować, ale przede wszystkim po co robić zapasy i jak wykorzystać je później w codziennym gotowaniu.
👉 ŚRODY METABOLICZNE #22 Domowe przetwory – które naprawdę mają sens?
Od czego zacząć i dlaczego nie każdy domowy przetwór jest równie praktyczny.
👉 ŚRODY METABOLICZNE #23 Dlaczego moje zakupy są takie nudne?
O powtarzalnych zakupach, sezonowości i tym, jak dobrze zaopatrzona spiżarnia upraszcza codzienne decyzje.
👉 ŚRODY METABOLICZNE #24 Dlaczego moja spiżarnia jest ważniejsza niż silna wola?
O tym, dlaczego odpowiednio przygotowane otoczenie może być skuteczniejsze niż ciągłe poleganie na motywacji.
👉 Domowy smalec – pierwszy krok do dobrze zaopatrzonej spiżarni
Tłuszcz do smażenia i gotowania, który warto mieć zawsze pod ręką.
👉 Domowy dżem z wiśni – prosty przepis z dodatkiem miodu
Sezonowy dodatek przygotowany z myślą o późniejszym wykorzystaniu do wypieków i deserów.
👉 Domowe ogórki kiszone – tradycyjny przepis krok po kroku
Jeden z najbardziej uniwersalnych zapasów – jako dodatek do posiłku, ale również składnik kolejnych potraw.
👉 Domowa papryka w zalewie octowej – prosty przepis na zimę
Sposób na zachowanie sezonowej papryki i gotowy dodatek do mięsa, jajek czy domowych wędlin.
👉 Domowe leczo Babci Uli – przepis do zamrożenia lub pasteryzacji
Tutaj mamy świetny przykład, że w spiżarni nie muszą znajdować się wyłącznie pojedyncze składniki. Możemy przechowywać również gotowe bazy posiłków.
Nie wiesz, kiedy najlepiej kupić pomidory, ogórki, paprykę, cukinię czy owoce przeznaczone na przetwory?
👉 [Kalendarz sezonowości warzyw i owoców]
Przygotowanie zapasów jest dopiero pierwszym etapem. Prawdziwa korzyść pojawia się kilka miesięcy później. Kiedy otwierasz słoik kiszonych ogórków i przygotowujesz z nich zupę. Kiedy zimą zamiast kupować przeciętne pomidory sięgasz po passatę przygotowaną latem. Kiedy wyjmujesz coś z zamrażarki i w kilkanaście minut masz bazę kolejnego posiłku.
Właśnie dlatego Domowa Spiżarnia nie kończy się wraz z latem.
Jesienią i zimą zaczyna się jej druga część: korzystanie z tego, co zgromadziliśmy wcześniej.
I właśnie wtedy zmieniają się również moje zakupy. Sklepy pozwalają nam dziś kupować pomidory, ogórki, paprykę czy wiele owoców praktycznie przez cały rok. To jednak nie znaczy, że musimy jeść wszystko przez dwanaście miesięcy. Część letnich produktów znika więc z mojego koszyka. Pojawiają się produkty sezonowe, a po inne coraz częściej sięgam do spiżarni i zamrażarki.
O tym, jak zmieniają się moje zakupy wraz z porami roku, dlaczego jesienią świadomie rezygnuję z części letnich produktów i jak domowe zapasy pozwalają korzystać z nich wtedy, kiedy naprawdę ich potrzebuję.
A jeśli nie przygotowujesz własnych zapasów - nic straconego. Możesz świadomie wybierać ich dobre, gotowe odpowiedniki.
Bo ostatecznie cel jest bardzo prosty: wartościowy posiłek ma być łatwiejszym wyborem.
👉 Zapisz się na newsletter „Środy Metaboliczne”